|
Data utworzenia: 2010-07-27 Data modyfikacji: 2010-07-29 Dlaczego warto założyć stowarzyszenie agroturystyczne? Lata 90. miały się ku końcowi. Wielu rolników już dawno zdążyło się przekonać, że opłacalność ich gospodarskiej działalności jest bliska zeru. Jedni poszli w zaparte, zadłużyli się i zainwestowali w ziemię, drudzy całkiem zrezygnowali i poszli za pracą do miasta, a jeszcze inni zaryzykowali i zajęli się... turystyką. Na początku każdy działał po omacku. Bo nie wiadomo było skąd czerpać wzorce, gdzie szukać pieniędzy na rozbudowę turystycznej infrastruktury, no i przede wszystkim skąd „brać” letników? Na terenach pozbawionych turystycznych atrakcji nie wystarczy tabliczka na płocie, promocja musi być zakrojona na dużo szerszą skalę. Aby sobie z tym poradzić, rolnicy postanowili się zjednoczyć w jeden silny organizm, który stałby na straży ich interesów. Tak powstało jedno z wielu stowarzyszeń agroturystycznych w naszym kraju. Rzecz miała miejsce w roku 1999 w Wieruszowie - małym miasteczku położonym nad Prosną. Po jedenastu latach działalności organizacja ta skupia około 20 gospodarstw i cały czas rośnie w siłę. W budowę stowarzyszenia zaangażowały się miejscowe starostwo powiatowe oraz urząd miejski. Kluczową rolę odegrał tu także wieruszowski oddział Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Bratoszewicach. Cele jakie wyznaczono sobie wówczas do realizacji są nadal bardzo aktualne: popularyzowanie i wspieranie idei turystyki wiejskiej, umacnianie tożsamości regionalnej, kultywowanie i popularyzacja tradycji i spuścizny historycznej oraz kulturalnej regionu, podejmowanie działań na rzecz ochrony i promocji naturalnych walorów przyrodniczych i turystycznych na terenie objętym działalnością stowarzyszenia, tworzenie i podnoszenie jakości produktu turystyki wiejskiej, promocja gospodarstw a także pomoc doradcza w zakresie prowadzenia działalności agroturystycznej.  Przynależność do stowarzyszenia gwarantuje promocję gospodarstwa podczas licznych targów turystycznych.
Dlaczego warto było założyć stowarzyszenie? Choćby ze względu na wspomnianą promocję. Reklamując swoje gospodarstwa oraz atrakcje turystycznie regionu ziemi wieruszowskiej organizacja systematycznie uczestniczy w rozmaitych targach turystycznych. - Jesteśmy obecni na wielkich imprezach takich jak: Międzynarodowe Targi Turystyczne „Na Styku Kultur” w Łodzi, „GLOB” w Katowicach czy Międzynarodowych Targach Agroturystycznych w Złotowie – opowiadają przedstawiciele stowarzyszenia. - Każda promocja jest przez nas starannie przygotowywana, zainteresowani mogą, więc smakować tradycyjne, wiejskie potrawy, podziwiać rękodzielnictwo lokalnych artystów oraz występy kapel ludowych. A tych jest w powiecie wieruszowskim dość dużo, warto choćby wspomnieć o Lututowianach, zespole śpiewaczym z Czastar, czy kapeli Sami Swoi. Ostatni z wymienionych zespołów niedawno nagrał płytę, znajduje się na niej piosenka poświęcona wczasom na wsi: W połowie maja mieszczuchów zgraja Już do wakacji sposobi sprzęt. Wyruszą w góry, lub na Mazury Albo do Chałup ponudzić się. Jak kiedyś Kolumb odkrył Amerykę, Tak ja odkryłem agroturystykę. Agroturystyka, agroturystyka Wspaniała rzecz. Agroturystyka, agroturystyka Ruszaj na wieś! Agroturystyka, agroturystyka Tu jesteś całą gębą pan. Tu pod lipą cię snadnie słotna drzemka dopadnie I śnić będziesz jak z Czarnolasu Jan. Tamci na plaży, a słonko praży I forsa ciurkiem wycieka w piach. Ci na Mazurach, albo ci w górach Całkiem spłukani – pomyśleć strach. Mnie finansowo sprawa nie dotyka, Najtańsze wczasy – agroturystyka! Agroturystyka, agroturystyka Wspaniała rzecz. Agroturystyka, agroturystyka Ruszaj na wieś! Agroturystyka, agroturystyka O niej na plaży możesz tylko śnić. Tu masz mleczko i serek I szczypiorek, koperek I babiego lata ujrzysz złotą nić. Działania promocyjne Stowarzyszenia Agroturystycznego Ziemi Wieruszowskiej obejmują również lokalne festyny, dożynki gminne i powiatowe. Poza tym tradycją stało się organizowanie biesiad i pikników agroturystycznych, w których uczestniczą przybyli na wypoczynek goście oraz miejscowa ludność. Idąc z duchem czasu stowarzyszenie postawiło także na Internet. Od wielu lat funkcjonuje serwis (www.agroturystyka-wieruszow.pl ), w którym znajdziemy informacje na temat każdego z gospodarstw. Dowiemy się o ich położeniu, atrakcjach oraz szczegółach ofert wypoczynkowych. Na witrynie zamieszczono także kilkadziesiąt propozycji wędrówek po ziemi wieruszowskiej. Wytyczono tutaj łącznie kilkaset kilometrów szlaków pieszych, konnych, rowerowych, a nawet kajakowych – jako że powiat wieruszowski położony jest w dolinie rzeki Prosny. – Dzięki takim informacjom turysta będzie miał okazję przemierzyć nasz region wzdłuż i wszerz. W większości trasy mamy bardzo dobrze oznakowane, dysponujemy ciekawymi mapami, jedną z nich zamieściliśmy na stronie stowarzyszenia agroturystycznego – opowiada Andrzej Olbromski, prezes miejscowego oddziału PTTK. – Ciekawą rzeczą jest również to, że nasze szlaki łączą się z trasami, wytyczonymi przez ościenne samorządy. Wszystkie tworzą naprawdę imponującą całość. Ze swojej strony polecam wędrówki śladami drewnianych kościołów oraz śladami pałaców i dworów. Na przestrzeni 10 lat swego funkcjonowania stowarzyszenie stało się partnerem dla innych organizacji funkcjonujących w powiecie. Jego członkowie stale współdziałają ze strażakami, kołami gospodyń wiejskich, czy parafiami. Ważna jest też stała współpraca z lokalnymi władzami. Miejscowe starostwo konsekwentnie buduje proturystyczny wizerunek powiatu, rokrocznie na przełomie maja i czerwca organizuje się tu wielkie otwarcie sezonu turystycznego. Jest to impreza połączona z rajdami rowerowymi po okolicznych szlakach, na jednoślady wskakują wówczas nawet miejscowi włodarze. Przy tej okazji wiele miejsca poświęca się również agroturystyce. – Przybywający do nas goście, niestety, nie mogą liczyć na zakwaterowanie w kilkugwiazdkowych hotelach. Mamy za to coś lepszego, mówię o naszych gospodarstwach, oferujących wypoczynek na bardzo przyzwoitym poziomie – rekomendował podczas jednej z imprez starosta Andrzej Szymanek. – Można tu za niewielkie pieniądze nie tylko skorzystać z noclegu, ale i zakosztować smacznych potraw. Kolejnym atutem przynależności do stowarzyszenia jest możliwość korzystania z licznych form szkoleniowych. Ktoś, kto dopiero stawia pierwsze kroki w branży za bezcenne uzna z pewnością rady specjalistów z zakresu działalności agroturystycznej. W wieruszowskiej organizacji takich kursów zorganizowano kilkadziesiąt, szczególną popularnością cieszyły się te dotyczące gastronomii w turystyce wiejskiej. Łącznie przeszkolono około 300 osób. Środki finansowe na szkolenia stowarzyszenie pozyskuje między innymi dzięki Fundacji Wspomagania Wsi. Warto w tym miejscu wspomnieć o projekcie dotyczącym kształcenia wiejskich liderów, jaki stowarzyszenie opracowało i zrealizowało za sprawą dotacji z programu Agrolinia. Dzięki temu zorganizowany został wyjazd studyjny do Holandii, który umożliwił miejscowym rolnikom zapoznanie się z działalnością agroturystyczną na zachodzie Europy. - Tam właśnie podpatrzyłem, że ludzie mogą spać w jednym budynku ze zwierzętami... Postanowiłem ten pomysł zaadaptować u siebie – opowiada Ryszard Tuz, jeden z pierwszych członków stowarzyszenia, właściciel gospodarstwa agroturystycznego „Bocianie gniazdo” w Chróścinie. –To dla turystów powstała u mnie „obora” – miejsce noclegowe dla około 50 osób, w którym za ścianą ze szkła mieści się tradycyjna obora połączona z kurnikiem. Na grzędach siedzą sobie kury, koguty i blisko setka gołębi. Takie sąsiedztwo odpowiada bardzo wielu ludziom. W krótkim czasie zainwestowałem w szopę, którą podpatrzyłem podczas moich kolejnych wyjazdów do Danii, Austrii i Francji. To obiekt w którym można pomieścić grubo ponad sto osób. Wstawiliśmy tam ciosane ławy, wnętrze ozdobiliśmy starymi sprzętami rolniczymi, urządziliśmy barek, wybudowaliśmy komin z wielkim paleniskiem i profesjonalnie wyposażyliśmy niewielką kuchnię. A wszystko to za sprawą stowarzyszenia i kilku osób ze starostwa w Wieruszowie. Dzięki temu, że miałem szansę na wyjazd, prawdopodobnie obrałem taki, a nie inny kierunek działalności. Dziś z tego żyję i utrzymuję rodzinę. Funkcjonowanie Stowarzyszenia Agroturystycznego Ziemi Wieruszowskiej stale poddawane jest ocenie. Cenzurkę wystawiają mu przede wszystkim goście odwiedzający należące do niego gospodarstwa. A jest to werdykt zawsze bardzo wysoki, świadczy o tym choćby fakt, że letnicy chętnie wracają do swoich gospodarzy, często zawiązują się między nimi wieloletnie przyjaźnie. A skoro o nagrodach mowa: za wkład pracy i zaangażowanie na rzecz rozwoju i promocji turystyki w województwie łódzkim Stowarzyszenie Agroturystyczne Ziemi Wieruszowskiej otrzymało wyróżnienie Marszałka Województwa. Ponadto gospodarstwa należące do stowarzyszenia są co roku wyróżniane w konkursie „Zielone lato”, organizowanym przez Wojewódzki Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Bratoszewicach. Autor: Przemysław Chrzanowski Fot. Arch. Stowarzyszenia Agroturystycznego Ziemi Wieruszowskiej
wersja do druku
|